Nie wiem jak Wam ale znudziła mi się już ta szarówka za oknem. I choć za latem nie przepadam to słońca mi brakuje. Nawet przy kawie na tarasie.
Ale mam też tak, że wtedy chce mi się bardziej koloru na sobie. I wyciągam z szafy jak najwięcej kolorowych elementów. Moze tak trochę na przekór aurze?
A kolorowa marynarka to najbezpieczniejsza baza, żeby stworzyć kolorowy zestaw.
Dzisiaj limonka. Oversizowa, nieco w męskim fasonie więc bardzo dobrze jej z ołówkową spódnicą maxi.
Do nich jasnożółty kardigan z pięknym detalem perełkowych guzików a dla wygody "latania" po mieście New Balance :)
.jpg)







