Garsonka w bardzo już letnim i kobiecym wydaniu.
Na chwilę sneakersy w "poczekalni" a ja, jak na niedzielę przystało, troszkę bardziej formalnie. Niech będzie, że "odświętnie" ;)
Zestaw jeszcze "na gorąco " bo dosłownie z dziś ale nie mogłam się doczekać, żeby go Wam pokazać. Jeden z wielu, typowo "niedzielnych" dla mnie outfitów. A dodatkowo w garniturze.
Krótka jego wersja bo ze spódnico-spodenkami. Straaaaasznie lubię ten komplet! Przede wszystkim za to kontrastowe połączenie - duża marynarka o męskim kroju i bardzo dziewczęcy "dół" - spodenki świetnie imitujące spódnicę.
Zdecydowałam się dla wygody na niższy obcas, w bardzo klasycznym wydaniu - kultowe, beżowe "slimgbacks" z czarnym noskiem na małym słupku. Super wygodne!!!!
A do nich basicowy, wręcz niewidoczny top i mini torebka.
Od czasu do czasu tak też lubię ;)
.jpg)











