Nie ukrywam, trochę się broniłam przed taką formą założenia garnituru...
A raczej jego spodni. Ale kiedy poraz pierwszy spróbowałam dobrze czułam się w takiej wersji. Dlaczego by tego nie powtarzać?
O czym mowa? O ciekawym sposobie eksponowania spodni w wysokich kozakach. Nooooo.... podoba mi się i już! ;)
Jaki garnitur tym razem? Klasyczny szarak w tenisowy prążek. I w tym samym kolorze wspomniane kozaki.
Dużo warstw i tekstur ale wyszło bardzo spójnie. I w moim stylu ;)

.jpg)











