Może bez obcasów ale i tak wyszło jakoś bardziej "formalnie".
Po mojemu w każdym razie ;) A na weekend w sam raz!
Beżowy look w bardzo kobiecym wydaniu. Są warstwy i przyjemne, miękkie tkaniny.
Swetrowa maxi w duecie z pudełkową kamizelką. Jakoś w samej sukience czułam sie "rozebrana" za bardzo, lubię byc "przykryta"...Więc marynarkę zamieniłam na okrojoną jej wersję ;)
Wychodząc z domu zarzuciłam króciutkie, sztuczne futerko, oraz duży szal, niczym ciepły koc. Na nogach wygodne Martensy na grubej podeszwie dla odmiany i przerwy od Moon boots ;)









.jpg)





