Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tweed. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tweed. Pokaż wszystkie posty
piątek, kwietnia 08, 2016
Tweed & laces czyli szybka stylizacja i połączenie nowego ze starym :-)
I stało się znowu...wrzuciłam zdjęcie na Insta to pierwsze poniżej i miało być tyle na temat.
Ten post dzisiejszy miał być zupełnie o czym innym i nie miało tu być stroju dnia. Pisałam post na dziś parę dni temu i był o....a zobaczycie jutro sami!
Ale pojawił się dziś znów strój dnia...i to dzięki Wam bo zaczęliście mnie pytać na Insta na priv co dalej to znaczy jaka była reszta bo wydawało się, że trochę za dużo tego sznurowania w jednym outficie. Dlatego zdecydowałam się pokazać Wam całość.
Do wiązanych spodni i wiązanych balerin dobrałam tweedowy żakiet w kratę i zwykły biały sweter. Jak dla mnie całość wygląda super i dosłownie wybrałam to w 5 min stojąc przed szafą:) to dowodzi, że najlepsze są te stylizacje "nie chce mi się wybierać " ;-)
Ten post dzisiejszy miał być zupełnie o czym innym i nie miało tu być stroju dnia. Pisałam post na dziś parę dni temu i był o....a zobaczycie jutro sami!
Ale pojawił się dziś znów strój dnia...i to dzięki Wam bo zaczęliście mnie pytać na Insta na priv co dalej to znaczy jaka była reszta bo wydawało się, że trochę za dużo tego sznurowania w jednym outficie. Dlatego zdecydowałam się pokazać Wam całość.
Do wiązanych spodni i wiązanych balerin dobrałam tweedowy żakiet w kratę i zwykły biały sweter. Jak dla mnie całość wygląda super i dosłownie wybrałam to w 5 min stojąc przed szafą:) to dowodzi, że najlepsze są te stylizacje "nie chce mi się wybierać " ;-)
środa, października 21, 2015
Polowanie / Hunting
Mamy to we krwi...my kobiety lubimy polować. Może nie jest to polowanie jak na jaskiniowca przystało w czasach prehistorycznych ale lubimy czuć ten dreszczyk emocji kiedy w nasze ręce wpadnie coś o czym długo myślałyśmy.
Dziś również polowałam...tym razem na KASZTANY! Tak, na kasztany (a raczej ich ostatki), bo mój mały mężczyzna zażyczył sobie kolejny pułk kasztanowych ludzików. I choć nasz zbiór nie był już tak imponujący jak 3 tygodnie temu to owoce pracy sprawiły nam wiele radości. Tatusiowi również, gdyż jego kasztanowa podobizna z brzuchem zrobionym z największego kasztana jakiego znaleźliśmy wywołała ogromny uśmiech na twarzy.
Taki był mój pomysł na to ciepłe jesienne polowanie:
Dziś również polowałam...tym razem na KASZTANY! Tak, na kasztany (a raczej ich ostatki), bo mój mały mężczyzna zażyczył sobie kolejny pułk kasztanowych ludzików. I choć nasz zbiór nie był już tak imponujący jak 3 tygodnie temu to owoce pracy sprawiły nam wiele radości. Tatusiowi również, gdyż jego kasztanowa podobizna z brzuchem zrobionym z największego kasztana jakiego znaleźliśmy wywołała ogromny uśmiech na twarzy.
Taki był mój pomysł na to ciepłe jesienne polowanie:
