Niby jeszcze nie kalendarzowo ale pogodowo zdecydowanie jesień. I mnie to cieszy.
Tak po prostu. Mój czas z małymi przyjemnościami, również w modzie :)
Wracam po klasyczny garnitur a takich będzie tu na nowo pod dostatkiem.
Ponadczasowy "szarak" w oversizowej formie, w formalnej wersji. Dwurzędowa marynarka i super szerokie spodnie. Ale to ta bluza na suwak gra tu główną rolę. Czerwień. Moja "przykrywka" nastroju. Z szaroscią tworzy bardzo dobry duet. Reszta obroni się sama.
Do tego trio zalozylam baleriny w panterkę. Coś ciekawszego niż np. mokasyny. A jak do pracy to obowiazkowo duża szoperka.
Mój sposób na pracę ;)











