Wbrew pozorom kalosze to bardzo "stylowe" uzupełnienie casulowej stylizacji.
U mnie pojawiły się podczas rodzinnego spaceru niedalekiej niedzieli. Na przechadzki po lesie idealne!
A że to była niedziela to i ja nieco bardziej formalnie... Jednak całościowo zgrało się po prostu w punkt;)
Do czarnego golfu założyłam karmelowe bermudy. A na dodatkową warstwę oczywiście marynarkę. Krata i odcienie brązu to kwintesencja jesieni!







