Mam nadzieję na długą taką jesień! Drobna radość, która dzięki niej czasem potrafi się pojawić...
a poza tym im dalej od kurtek czy płaszczy tym lepiej ;)
Za to marynarkę zawsze z przyjemnością założę. Albo garnitur. Albo krótszą jego wersję, póki jeszcze pogoda nam na to pozwala ;)
Czyli tym razem czekoladowa, wełniania garsonka. Spódnico-spodenki i oversizowa kamizelka. Widzę ją jesienią rownież z kowbojkami. Albo ciężkimi loafersami Dr.Martens. Ale dziś luźniej, łatwiej... Ze sneakersami :)
Zestaw "spacerowy" z jednej z niedziel. Pod kamizelką basic'owy czarny top i mała apaszka pod szyją. Wygodne buty sportowe i czapka z daszkiem. I oczywiście duża torba, która pomieściła wszystkie przekąski dla Milusińskich ;)











