Czasem "czyszczenie" pamięci telefonu przed urlopami może odkopać niejedne "skarby".
Tak przypomniałam sobie o kilku codziennych zestawach, które kiedyś, gdzieś tam od czasu do czasu były utrwalane w kilku kadrach a nie miały "czasu" być wrzucone i tutaj na blog.
Może jeszcze zdążę Wam przemycić kilka letnich "kolorowych" zestawów zanim wejdziemy w "moją" porę roku...
Dzisiaj zostawiam zestaw bardzo dobrze oddający obecną aurę. W ciągu dnia lniana sukienka - tu akurat maxi. Dla mnie dodatkowo kamizelka w tej samej palecie barw ale z akcentem cienkich, czerwonych pasków.
A kiedy nadchodzi chłodniejszy wieczór przyda się również długi rękaw - choćby kardigan. Czerwone paski w kilku formach i fakturach to taki detal, który tak naprawdę grał tu główne skrzypce.










