Puchówki wróciły w głąb szafy bo nie były nam za długo potrzebne.
I nie będę płakać ;) To okrycie wierzchnie nie jest moim "sprzymierzeńcem". Ale płaszcz czemu nie? ;)
Pewnie Wam już kiedyś wspominałam, że płaszcze to dla mnie takie przedłużenie marynarek. Nadal w tym samym fasonie a jedynie "większe".
Dzisiejszy zestaw to propozycja bardziej formalna i dobra opcja choćby na ostatkowy weekend.
6%20(1).jpg)
9.jpg)
8.jpg)
7.jpg)

4.jpg)
6.jpg)
3.jpg)
5.jpg)
.jpg)
