wtorek, marca 24, 2020

Spring wish list czyli moja wiosenna lista zakupowa


Wiosna to czas małych i dużych zmian! Wracamy do pasteli, czasem zmieniamy fryzury, porządkujemy to i owo czy robimy remont...


Teraz mamy tego czasu troszkę więcej, troszkę może i "na przymus" ale bardzo doceniam te dodatkowe godziny kiedy nie muszę ich tracić na drogę z i do pracy czy musieć iść spać o "normalnej" godzinie. Dla mnie to też dodatkowy czas na rozwijanie swoich zainteresowań, wyjęcie maszyny do szycia czy zakończenie czytania kolejnej książki.

Przyznam też, że pojawiło się i więcej czasu na chyba trzecie w tym miesiącu "porządkowanie" szafy oraz regularne przeglądnie wiosennych nowości w sieciówkach.

To też stało się początkiem stworzenia mojej wiosennej zakupowej listy. Ciekawa jestem czy któraś z tych rzeczy będzie miała okazję "ujrzeć światło dzienne" tej wiosny ale trzymajmy kciuki, żeby tak było ;-)

Do mojej wiosennej "wishlisty" co jakiś czas dochodzą nowe rzeczy lub są skreślane a ja mam dla Was dziś pierwsze jej pozycje. Nie są to moje "niezbędniki" ale rzeczy, które chciałabym, żeby uzupełniły moją garderobę bo widziałabym je w wielu możliwościach zestawów z resztą moich ubrań czy dodatków.

Jestem ciekawa czy coś i Wam wpadnie w oko z tej listy? ;-)


1. KOLOROWY TRENCZ
Długo, długo, bardzo długo nie widziałam się w tym okryciu wierzchnim. I mówię tu o klasycznej formie i kolorze. Aż sam na mnie wpadł ;-) I od tego czasu nie wyobrażam sobie wiosny bez niego.

Jednak w tym roku pomyślałam iść o krok dalej i chciałabym aby dołączył do mojej garderoby kolorowy trencz. Mam na myśli zielony, czerwony, niebieski, fioletowy albo może żółty?

Mogłabym go nosić z klasycznymi zestawami o prostych formach, gdzie to on byłby tą "wisienką na torcie" albo nieco zaszaleć w połączeniu z innymi kolorami.



2. CZARNE BUTY SPORTOWE
Mimo mojej wielkiej miłości do butów sportowych okazało się, że w sumie brakuje mi w mojej kolekcji czarnej pary. Mam kilka białych i kolorowych "ugly shoes" ale nie nie mam pary czarnej a taka byłaby bardzo przydatna, na przykład z moim czarnym garniturem.

Zdziwiona nieco jestem, że niełatwo znaleźć teraz lekkie czarne buty sportowe ale kilka par zwróciło moją uwagę ;-)

RESERVED / CCC / ZARA  / CCC



3. PASTELOWA TOREBKA
Polubiłam się na dobre z kolorami więc i dodatki coraz częściej pojawiają się w różnej klorystyce niż w klasycznych odcieniach.

Niedawno pojawiła się u mnie torebka-worek w pięknym pastelowym odcieniu błękitu ale marzy mi się dodatkowy pastelowy kolor. Fiolet byłby chyba najmilej widziany ale nie pogardzę i innymi kolorami ;-) Byleby w tonacjach pastelowych więc może to jedna z tych poniżej będzie właśnie tą "wybranką"?

BERSHKA / MANGO   / SINSAY / RESERVED



4. OPASKA
To temat rzeka... Ile ja się ich nie przymierzałam... Ale na prawdę albo nie znalazłam tej odpowiedniej albo mój kształt głowy się na nie nie nadaje ;-) A bardzo bym chciała mieć taki dodatek!  Szukam więc dalej i przymierzam...




5. CIENIE DO POWIEK
Łatwo zauważyć, że mój makijaż jest bardzo prosty i oprócz kremu BB i tuszu do rzęs nic więcej się nie pojawia. Od czasu do czasu używam cieni do powiek na "większe wyjścia". I skoro tak rzadko po nie sięgam to pomyślałam, że fajnie byłoby "zainwestować" w coś wyjątkowego ale z klasycznymi odcieniami i kilka takich znalazłam :-)

YSL Sephora / Chanel Douglas / Dior Dolce.pl / Lancome na pachnidełko.pl 



6. LEKKA ZWIEWNA MINI SPÓDNICA
Może Was ta pozycje nieco zadziwić, ale tak! Mając tyle oversizowych marynarek zauważyłam, że polubiłam siebie w duecie "mini + wielka marynara". Mini to taki balans dla dużej góry i do tego bardzo kobiecy bo czasem może te marynarki za bardzo mogą "przerysować' naszą figurę...

I tak doszłam do wniosku, że wiosną przydałaby mi się tak mini ale "lżejsza" formą. Może i  z lekką falbanką ale jeszcze nie wiem, ale na pewno z lekkiego materiału, dlaczego by nie i zwiewnego? Zobaczymy co się uda "upolować" :-)

PULL&BEAR / niebieska ZARA / w grochy ZARA / STRADIVARIUS 

2 komentarze:

  1. Mam podobnie z cieniami, nie nakładam ich na codzień i zastanawiam się nad zainwestowaniem w droższe i lepsze jakościowo. Wybrana przez Ciebie kolorystyka jest najlepsza, klasyczna. Jeżeli zdecydujesz się to koniecznie daj znać czy faktycznie warto :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nad cieniami polecam się zastanowić, przynajmniej sprawdzić datę przydatności po otwarciu, bo płacić wysoką cenę jeśli połowę się wyrzuci. Ja niezwykle rzadko używam cieni, dlatego mam kilka podstawowych kolorów mineralnych. Szczerze polecam, choć w większości są to cienie sypkie, ale świetnie się na nich pracuje :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Other Than Pink