Pastelowy odcień żółtego to prawdziwy kolor wiosny!
U mnie nie był to nigdy sezonowy trend bo pojawiał sie w moich stylizacjach od bardzo dawna. Po prostu jest w szafie ;)
Ale teraz dodatkowo ma swój czas bo widać go i w sklepach i na ulicach o wiele częściej niż kiedyś.
W moim dzisiejszym zestawie jest zaledwie dodatkiem, przełamaniem brązów. Ale lubię ten kontrast jaki powstał.
To jeszcze mój "hiszpański " outfit ale na obecną i nadchodzącą aurę bardzo w punkt :)
Szerokie spodnie w tenisowy prążek to część od garnituru. Zamiast marynarki krótka kamizelka z szerokimi ramionami. A na wierzch zarzucony żółty kardigan.
Do nich wygodne sneakersy, apaszka pod szyją i mała torebka. Tak zwiedzałam Murcję :)









