środa, marca 18, 2020

Rodzinne smaki czyli przepis na Calzone

Gotowanie to jedna z moich małych codziennych przyjemności.
A jest tym większa im większa jest przyjemność pałaszujących efekty mojego pichcenia.

Jakiś czas temu pokazywałam Wam na Instagramie moją wersję Calzone a niedawno ją powtórzyłam i spotkała się z jeszcze większym zainteresowaniem niż poprzednio. Dostałam również od Was wiele pytań o to co i jak bo jak widzieliście czasem coś wyrzucam bez dokładnego opisu i nieraz trudno się Wam połapać co i kiedy...

Mam nadzieję, że ten post odpowie na Wasze wątpliwości i polubicie ten przepis tak mocno jak ja :) Na Waszą prośbę mój sposób na Calzone :)

Tak na prawdę każda z nas może stworzyć Calzone takie jakie lubi ale chodzi tu głównie o ciasto. To co włożymy do niego to Wasza kreatywność. Ja pokażę Wam jaki farsz u nas wiedzie prym ale może się tam znaleźć dosłownie wszystko.  

CIASTO:
500g mąki chlebowej (pszenna chlebowa)
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka soli
100ml ciepłego mleka (nie gorącego)
200ml ciepłej wody
7g suszonych drożdży 
+szynka parmeńska na później
***Co jest ważne? Zarobić ciasto kilka godzin (najlepiej co najmniej 5) przed pieczeniem. Ja zwykle robię je w weekend przy przygotowywaniu śniadania. 

Składniki suche wsypuję do miski i mieszam. Dolewam oliwę i powoli mieszając dolewam na przemian mleko i wodę. Wyrabiam na gładką ale jeszcze lepką masę. Przykrywam ściereczką i odstawiam w temperaturze pokojowej do wyrośnięcia - tak jak wyżej wspominałam, najlepiej na min. 5 godzin. Ciasto potrzebuje spokoju z daleka od zmiennych temperatur, czyli np. nie obok otwartego okna.

Czekając możemy przygotować farsz. My jesteśmy bardzo mięsolubni więc zawsze pada na "coś kurczakowego". Prosta kombinacja znanych dobrze nam smaków. 

PRZYKŁADOWY FARSZ:
2 piersi z kurczaka
1 średnia cebula
150g pieczarek
pomidorowa passata (albo sos pomidorowy w słoiku jak do spagetti jeśli trudno nam znaleźć passatę)
mozzarella (w całości lub starta)
papryka ostra w proszku
suszone pomidory z bazylią i czosnkiem (przyprawa)
sól i pieprz

Kurczaka kroimy w kostkę i smażymy na maśle klarowanym z wszystkimi przyprawami. Oddzielnie smażymy pokrojoną w prążki cebulę z plastrami pieczarek.

Łączymy podsmażone pieczarki z cebulą i kurczakiem, dodaję do nich pomidorową passatę ale tylko tyle, żeby się połączyły a nie pływały jak w sosie.

Jak ciasto wyrośnie po "swoim" czasie....

Z tej porcji można zrobić 4 duże Calzone na 4 osoby. Są na prawdę wystarczające, żeby się najeść. Ale ja dzielę ciasto na 3 części i z 1/3 robię 2 dla dzieci. 

Wałkuję każdą część na okrąg grubości ok. 1cm. Wyobraźmy sobie, że robimy olbrzymiego pieroga więc nakładam farsz na jedną połowę ciasta zostawiając brzeg do zaklejenia. 

Na farsz nakładam mozarellę - albo kroję w plasterki dostępną w całości albo kupuję już startą. Nakładam drugą połowę ciasta i sklejam jak pierogi zawijając dodatkowo brzegi. 

Przebijam lekko widelcem, żeby ciasto się nie napowietrzyło za bardzo i wkładam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 30min.

Po 30 min wyjmuję, cały wierzch Calzone zakrywam plastrami szynki parmeńskiej i na nowo do piekarnika na 10min, aż szynka się upiecze jak bekon. 

W tym czasie przygotowuję sałatkę bo zawsze Calzone podaję z jakąś "zielonką". 

SAŁATA:
młody szpinak
rukola
pomidorki koktajlowe
czerwona cebulka
papryka surowa
natka pietruszki
słonecznik łuskany
oliwa z oliwek
sól, pieprz

Upieczone Calzone ląduje na talerzu razem ze sałatą :)

Smacznego! :-*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2017 Other Than Pink