niedziela, kwietnia 24, 2016

My closet czyli wymarzona garderoba

Każda z nas, obojętne czy ma dużo czy mało ubrań, ma lub marzy o własnej garderobie. Bądź szafie na tyle zorganizowanej, że wygląda jak mini garderoba i stojąc przed nią każdego ranka nie ma problemu z widocznością jej zawartości.

Mając dobrze zorganizowaną szafę łatwiej i szybciej jest nam podjąć decyzję co na siebie założyć. Ubrania nie zalegają w niej bezużytecznie bo wszystkie możemy zobaczyć i nie zapominamy o istnieniu niektórych, co często się zdarza mając ciasno upchane ubrania z braku miejsca. Są dwie drogi do osiągnięcia tego celu - albo zrobić większą szafę/ garderobę albo pozbyć się części ubrań by dać więcej miejsca tym częściej zakładanym.

Powiedzmy, że z dobrze widoczną zawartością szafy codzienny problem: "nie mam co na siebie włożyć " przestanie istnieć lub będzie się pojawiał rzadziej....



Po zrobieniu rewolucji w swoim "składziku" z ubraniami(tak, było ich tyle, że to był bardziej składzik) przyszedł czas na reorganizację mojej garderoby pod względem funkcjonalności. Kupując dom i urządzając go od podstaw szafy wnękowe w takim czasie były wybawieniem bo nie musieliśmy wydawać dodatkowych pieniędzy jeszcze na szafy w sypialni. Jednak jak to w Anglii, szafy te pozostawiają wiele do życzenia pod względem funkcjonalności. 

Oczywiście otwierając je można zobaczyć tylko drążek na wieszaki. Nie mówię, że to złe rozwiązanie bo my (ja, mój mąż czy dzieci) 80% ubrań i tak przechowujemy na wieszakach ale wiadomo, że są rzeczy, które lepiej układać na półkach jak np swetry. Jestem perfekcjonistką  i wszystko w moim domu musi być na swoim miejscu poukładane. Bez zbędnych rzeczy. Czysta przestrzeń i posprzątana. Dlatego w naszej szafie wylądowała stara komoda z szufladami, która idealnie tam pasowała wymiarowo. Służy do dziś czyli prawie 7 lat w tej szafie plus parę lat na poprzednim mieszkaniu. Jednak dojrzewając do pewnych decyzji ;-) (wolno bo wolno ale lepiej późno niż wcale) postanowiliśmy w końcu pozbyć się tej komody i zaplanować porządną przebudowę szafy wnękowej, w sumie dwóch szaf bo mamy 2 w sypialni. 

Zaczęłam szukać różnych inspiracji na internecie. I jest tego mnóstwo! Oczywiście najbardziej podobają mi się te białe garderoby modułowe z Ikei z mnóstwem miejsca na wieszaki i szufladami. Oczywiście z braku miejsca na całkiem oddzielną garderobę czyli pokój z ubraniami poszukuję inspiracji na dobrze zmodyfikowaną szafę. Jedynie czego nie trzymam w mojej szafie i nie będę nadal to buty. Uważam, że nie powinno się ich trzymać w zamkniętej szafie z ubraniami.

Wszystkie zdjęcia poniżej pochodzą z Pinterest'a. Jakiś tam plan w głowie powstał. Wkrótce pochwalę się efektami na blogu i zdjęciami sprzed i po remoncie :)














fgdhf






3 komentarze:

  1. Wychodzi na to, że mam w domu szafę Twoich marzeń :) tylko u mnie jest w niej bałagan.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak ja Ci zazdroszczę!!!! Mam nadzieję, że kiedyś nam ją pokażesz łącznie z zawartością na blogu. Bardzo lubię oglądać czyjejś garderoby :) i wierzę, że w końcu i ja będę taką mieć.:)

      Usuń
  2. Ja niestety o takiej szafie mogę sobie na razie pomarzyć...
    Pozdrawiam...
    wiecznie zapracowana siostra

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Other Than Pink